Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2024

Maria-Wola -wieś przeklęta.

12 lipca 1943 r. ok. godz. 15 bojówki UPA i okoliczni chłopi ukraińscy wymordowali przy pomocy broni palnej i narzędzi gospodarskich ponad 230 mieszkańców kolonii Marji-Wola/Maria Wola (wg innego źródła 120 lub ok. 200), gmina Mikulicze , pow. Włodzimierz Wołyński. Z grupy tej ok. 30 żywych osób zasypano w studni Józefa Korniaka. 13 mężczyzn, pracujących przy sianokosach zostało spalonych żywcem w stodole Osuchowskiego. Kilka polskich rodzin spędzono do domu Kodeńca i tam zamordowano. Upowcy wyłapali również ok. 30-35 kobiet i dzieci, którym udało się uciec w pola w czasie pogromu kolonii Marji-Wola/Maria Wola/ i tam też je zamordowali. Wg niektórych źródeł akcją dowodził b. policjant ukraiński Kwaśnicki. Ustalono nazwiska 236 osób Dziś po polskiej przedwojennej świetności wsi nie pozostał ślad . Obecnie to zapuszczone pozostające z daleka od cywilizacji miejsce.Choć do niedalekiego Włodzimierza jest raptem kilkanaście km, czas tu się zatrzymał Nie ma ani oświetlenia, ani poczty ,sk

Jak nas za Bugiem dymają.

Przyczyn obecnego kryzysu na rynku rolnym jest wiele ,rozkładaja się one w czasie . Przypomnijmy sobie rok 2014-ty i Pomarańczową Rewolucję . Nie kto inny jak Jarosław Kaczyński , Paweł Kukiz ,Aleksander Kwaśniewski i inni nasi politycy z Bożej łaski ,jeżdzili do Kijowa ,bratając się z banderowcem Juszczenką, Julią Tymoszenką i innymi poltykami ukraińskimi. Obalono legalnie wybranego prezydenta Janukowycza. Polska liczyła na poprawę relacji dyplomatycznych i gospodarczych. Co dostaliśmy: Ano 1/ embargo na wieprzowinę , 2/ embargo na drób i jajka ,3/ embargo na polskie jabłka. Obecnie Polska nie eksportuje na Ukrainę praktycznie niczego ze sfery rolno-spożywczej. Ukraincy kazali nam pokłócić się z Rosją i nałożyć embargo na eksport do Rosji mięsa , drobiu i jabłek. Efekt: głęboka zapaść polskiego sadownictwa i drobiarstwa. Teraz zaś musimy walczyć z zalewem taniej zatrutej ukraińskiej żywności i to z kraju ,ktory jest podobno w stanie wojny.

Chyba torbę soli na rany wysypali.Fragm .opow. St. Srokowskiego. z tomu ,,Strach''.

Nikt dokładnie nie wie, jak było naprawdę. Kiedy odbyło się to słynne zebranie? Jaki miało przebieg? Kto w nim uczestniczył? Kto je zorganizował? W którym miejscu? A w końcu – kto przewodniczył? Te i inne pytania cisną się na usta. Dlatego zaczynamy poszukiwania, swoiste śledztwo. By zrekonstruować zaistniałą sytuację, niezbędne są jednak podstawowe informacje. Chcemy, by rekonstrukcja przebiegała sprawnie i należycie, by fakty układały się zgodnie z logiką czasu, a prawda dominowała. Ale nie jest to takie proste. Po pierwsze, nie znamy daty. Żaden ze świadków tamtych wydarzeń nie jest nam w stanie podać dnia, godziny ani minuty. Pal zresztą licho godzinę i minutę. A nawet dzień. Żaden ze świadków nie pamięta także miesiąca i roku. A to przecież historia wciąż żywa. Ludzie nadal ją przeżywają. I do niej wracają. Jednak pamięć płata figle. Powiadają tylko, że była to jesień. Fakt ten potwierdza wielu świadków, niemal wszyscy, Halina Jagła, Karolina Wilga, Stary Hucuł, Wiejski Garbus, Ku